Po czterdziestu dniach ciszy na niebie nad Wrocławiem znów rozbrzmiał dźwięk silników samolotów. O świcie, jeszcze zanim pierwsze promienie słońca rozlały się nad miastem, z płyty lotniska oderwały się maszyny lecące do Bazylei, Bolonii i Malagi. Po ponad miesiącu przerwy wrocławskie lotnisko znów zaczęło tętnić życiem. Pasażerowie, którzy przybyli na poranne rejsy 5 grudnia, weszli do terminalu odmienionego – świeżego, nowoczesnego, rozbudowanego.

Ten moment nie był jedynie powrotem do normalności, ale symbolem zakończenia kluczowego etapu największej inwestycji w historii Portu Lotniczego Wrocław. Czterdzieści dni, które dla podróżnych były chwilową niedogodnością, dla lotniska okazały się czasem intensywnych zmian i przyspieszonego rozwoju.

Przeczytaj również: Konkurs architektoniczny Piękny Wrocław

Wrocławskie lotnisko. Pierwszy powrót na niebo

Lot, który jako pierwszy przerwał inwestycyjną ciszę, był symboliczny. W czwartkowy wieczór, 4 grudnia, kilka minut po 20:00, na wrocławskim lotnisku wylądował boeing lecący z hiszpańskiego Alicante, przekierowany z Krakowa. Był to pierwszy samolot z pasażerami po przerwie – znak, że operacje lotnicze mogą powrócić do pełnej dynamiki.

Renata Granowska, wiceprezydentka Wrocławia i przewodnicząca rady nadzorczej Portu Lotniczego, podkreśliła znaczenie tej chwili mówiąc, że lotnisko „oddawane jest pasażerom”. Ich wygoda i bezpieczeństwo były centralnym punktem całej inwestycji.

Nowy rytm, większe możliwości

Pełne wznowienie lotów 5 grudnia oznaczało nie tylko powrót ruchu, ale wejście na wyższy poziom przepustowości. Lotnisko zaczęło działać szybciej, sprawniej i bezpieczniej. Pasażerowie udający się rano do Szwajcarii, Włoch, Szkocji, Holandii i innych miejsc mogli zobaczyć, jak bardzo zmieniła się przestrzeń, którą znali dotąd na pamięć.

Karol Przywara, prezes Portu Lotniczego Wrocław, nazwał zakończony etap „bardzo ważnym fragmentem największej inwestycji w dziejach lotniska”. Podkreślił, że choć to ogromny krok, dalszy rozwój już jest planowany.

Terminal po metamorfozie

Najbardziej widoczne zmiany pasażerowie dostrzegli zaraz po wejściu do terminalu. Nowa, odświeżona przestrzeń gastronomiczna i handlowa przywitała ich światłem, nowymi punktami i większą funkcjonalnością.

Wśród udoskonaleń znalazły się:

  • rozbudowany centralny punkt kontroli bezpieczeństwa, wyposażony w pięć nowych bramek automatycznych, dzięki którym kontrola odbywa się sprawniej i wygodniej,
  • przebudowana strefa Baltona Duty Free, teraz jeszcze bardziej dopasowana do różnych grup podróżnych,
  • odnowiona strefa gastronomiczna, w tym nowa odsłona Check-In Baru i otwarcie punktu Paul.

W terminalu pojawił się również działający hotel, co dla wielu podróżnych stanowi rozwiązanie długo wyczekiwane – szczególnie dla tych, których czekają nocne przesiadki czy poranne rejsy.

Parking, który myśli za kierowcę

Duże zmiany zaszły również na parkingach. Nowy system parkingowy to nie tylko świeża infrastruktura, lecz także oprogramowanie umożliwiające szybsze i wygodniejsze korzystanie z miejsc postojowych.

Wprowadzono więcej form płatności, możliwość opłacenia postoju bezpośrednio przy kolumnach wyjazdowych oraz łatwiejszy system rezerwacji online. To ukłon w stronę podróżnych, którzy cenią sobie bezstresowy i szybki proces dojazdu na lot.

Najcięższe prace – tam, gdzie pasażerowie nie docierają

Choć największe emocje budzą zmiany widoczne w terminalu, prawdziwe serce inwestycji biło na pasie startowym i drogach kołowania. To tam wykonywano prace, które decydują o bezpieczeństwie i możliwościach operacyjnych lotniska.

W czasie 40 dni przerwy:

  • włączono trzy drogi kołowania do pasa startowego,
  • dodano drogę szybkiego zjazdu,
  • położono nowe sieci elektryczne i teletechniczne,
  • zamontowano nowoczesne oświetlenie nawigacyjne,
  • wymieniono oznakowanie pionowe i poziome,
  • rozpoczęto pierwszy etap dostosowywania lotniska do użytku dual-use, co pozwoli na korzystanie z pasa przez samoloty cywilne i wojskowe jednocześnie.

Te prace wykonywano w ekspresowym tempie, przy pełnym zaangażowaniu wykonawcy – firmy Strabag – oraz wojska, które równolegle prowadziło własny zakres zadań. Prezes lotniska podkreślił, że wykonanie całego zakresu w terminie i zgodnie z kosztorysem wymagało ogromnej mobilizacji.

Marzysz o idealnym uśmiechu, ale nie wiesz, od czego zacząć? Zrób pierwszy krok w kierunku zdrowego zgryzu! Umów się na wizytę, aby poznać plan działania. Nasz ortodonta Wrocław wyjaśni Ci, jak wygląda leczenie ortodontyczne i pomoże dobrać najlepszy aparat ortodontyczny.

Koniec pewnego etapu, początek kolejnego

Powrót samolotów do Wrocławia jest znakiem, że lotnisko wchodzi w nową fazę swojego istnienia. Jest bardziej nowoczesne, szybsze, bezpieczniejsze i gotowe na rosnące potrzeby podróżnych.

To nie tylko inwestycja w infrastrukturę, ale również w emocje – w komfort i spokój pasażerów, w ich poczucie, że podróż zaczyna się tu, w miejscu, które dba o każdy szczegół.

Po czterdziestu dniach ciszy lotnisko znów żyje. A Wrocław ponownie otwiera swoje niebo.