W samym centrum Wrocławia, tam gdzie codzienność splata się z historią, a fasady kamienic niosą w sobie opowieści minionych epok, rozpoczyna się nowy rozdział. Orlen zdecydował się sprzedać dwie wyjątkowe nieruchomości, których łączna wartość zbliża się do 40 milionów złotych. To nie tylko transakcja – to moment, który może zmienić przyszłość fragmentów miasta pulsujących życiem od ponad stu lat.
Przeczytaj również: Stabłowice zyskują Ekopark. Miejsce, które ożywia codzienność mieszkańców
Secesyjna kamienica przy Rejtana. Budynek, który pamięta rytm dawnych lat
Przy ulicy Rejtana 11 stoi kamienica, która od dziesięcioleci wznosi się nad chodnikiem jak świadek zmieniającego się Wrocławia. Secesyjna fasada, pełna zdobień, wyważonych proporcji i miękkich linii, sprawia, że budynek przyciąga spojrzenia przechodniów, nawet jeśli mijają go w codziennym pośpiechu.
Kamienica była przez lata wykorzystywana jako obiekt biurowy i została wpisana do rejestru zabytków. Parter pełnił funkcję usługową, a kolejne kondygnacje mieściły biura, w których jeszcze niedawno toczyły się codzienne firmowe historie. Tuż obok, pod numerem 9, znajduje się parking wielopoziomowy z 84 miejscami postojowymi, wyposażony w dźwigi samochodowe i osobowe. Na parterze zaplanowano przestrzeń biurowo-usługową, tworząc funkcjonalny kompleks w samym centrum miasta.
Orlen wystawił ten zestaw na sprzedaż za ponad 21 milionów złotych. To kwota, która kryje w sobie nie tylko wartość nieruchomości, ale i potencjał miejskiego odrodzenia. Nowy właściciel zdecyduje, czy kamienica zachowa dotychczasowy charakter, czy też zyska nowe życie – może jako butikowy hotel, prestiżowa siedziba firmy, miejsce kultury lub gastronomii. Możliwości są niemal nieograniczone.
Dawny Kaiserhof przy Kołłątaja. Historia ukryta w murach
Druga z nieruchomości, przy ulicy Kołłątaja 15, to jeden z bardziej rozpoznawalnych adresów we Wrocławiu. Budynek wpisany do gminnej ewidencji zabytków znany jest jako dawny hotel Kaiserhof, funkcjonujący przed 1918 rokiem. Później, już jako Hotel Reichshof, stanowił wizytówkę pulsującego Leben Breslau. Po II wojnie światowej przestał pełnić funkcję hotelową, a jego pomieszczenia przez dekady należały do najpierw CPN, a następnie Orlenu.
Wchodząc do środka, trudno nie odczuć wrażenia, że jest się częścią zupełnie innego świata. Centralne atrium otwiera się ku górze, doświetlone światłem wpadającym przez szklany świetlik. Zieleń i kaskada wodna tworzą atmosferę, która bardziej przypomina wnętrze galerii lub eleganckiego pasażu niż dawnego biurowca. Komunikacja odbywa się dzięki panoramicznym windom i reprezentacyjnym klatkom schodowym, które przywołują wspomnienie luksusu i prestiżu sprzed lat.
Cena? Ponad 18 milionów złotych. Ale tak naprawdę chodzi o coś więcej niż liczbę. Ten budynek ma duszę, ma historię, ma opowieść, którą nowy właściciel może kontynuować albo całkowicie przekształcić.
Chcesz zadbać o stan swojego uzębienia? Dzięki usługom dentysta Wrocław jest to możliwe! Sprawdź: implanty Wrocław
Co dalej z miejską tkanką?
Sprzedaż dwóch tak istotnych obiektów to moment, który może zapisać się w historii Wrocławia. Miasto zmienia się nieustannie, ale są miejsca, które nie pozwalają o sobie zapomnieć – które chcą, by ktoś zadbał o ich przyszłość z takim samym szacunkiem, z jakim powstawały.
To, jak zostaną wykorzystane, może wpłynąć na charakter całej okolicy. Mogą stać się symbolem odnowy, wizytówką lokalnego biznesu, tłem rodzinnych historii, albo na nowo wejść w tkankę miejską jako przestrzeń publiczna, kulturalna lub usługowa.
Jedno jest pewne: Rejtana 11 i Kołłątaja 15 znów są na zakręcie swojej historii. Czekają na kogoś, kto zobaczy w nich nie tylko metry kwadratowe i wartość inwestycyjną, lecz przede wszystkim potencjał miejsca, które może tętnić życiem. W sercu Wrocławia, tam gdzie każdy budynek opowiada historię, zaczyna się nowy rozdział.
