Rok 2025 zapisze się w historii wrocławskiej komunikacji miejskiej jako kolejny etap głębokiej, konsekwentnej zmiany. Choć na torach nie pojawiły się dziesiątki nowych wagonów naraz, to był to czas kluczowy – rok przejściowy, w którym nowoczesny tabor coraz wyraźniej wypiera wysłużone konstrukcje sprzed dekad. W zajezdniach MPK Wrocław zameldowało się osiem tramwajów: sześć fabrycznie nowych Pes i dwie Skody po gruntownej modernizacji. To dopiero zapowiedź tego, co czeka miasto w najbliższych latach.
Przeczytaj również: Rolnicy znów wyjadą na drogi. Dolny Śląsk szykuje się na strajk 30 grudnia
MPK Wrocław. Ponad miliard na tabor i plany bez precedensu
Ostatnie lata to bezprecedensowy strumień inwestycji w tabor tramwajowy. MPK Wrocław wydało już ponad miliard złotych na zakup i modernizację wagonów, a efekty tej polityki coraz częściej odczuwają pasażerowie. Klimatyzacja, cicha jazda, niska podłoga i dostępność dla osób z niepełnosprawnościami przestają być luksusem, a stają się standardem.
Ponadto, miasto przygotowuje się do największego w swojej historii projektu taborowego. W planach jest zakup aż 160 nowych tramwajów, które mają całkowicie odmienić oblicze wrocławskiej floty. Jednakże to inwestycja szacowana na dwa do trzech miliardów złotych, a przetarg ma zostać ogłoszony w 2026 roku.
Jak podkreśla prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, ten projekt nie jest tylko wymianą pojazdów. To przygotowanie komunikacji miejskiej na przyszłość, obsługę nowych tras i definitywne pożegnanie z wysłużonymi „stopiątkami”, które przez dekady były symbolem wrocławskich torowisk.
Pesy 146N – spokojny rok, ale wyraźny postęp
Rok 2025 był dla Pes okresem przejściowym, wynikającym z harmonogramu dwóch umów zawartych przez MPK. Zamówienie obejmowało łącznie 40 nowoczesnych tramwajów Pesa 146N, podzielonych na część podstawową i tzw. opcję.
Pierwsza umowa dotyczyła 24 wagonów i została w pełni zrealizowana. Ostatnia z tych Pes dotarła do Wrocławia w styczniu 2025 roku, symbolicznie zamykając pierwszy etap współpracy z bydgoskim producentem. Druga umowa, uruchomiona dzięki opcji zapisanej w przetargu, obejmuje dodatkowe 16 tramwajów. Jej realizacja ruszyła jesienią – w październiku na tory trafiło pierwszych pięć, a do końca roku do zajezdni dojechało łącznie sześć nowych wagonów z tej puli.
Wrocław, jak podkreśla prezes MPK Witold Woźny, znajduje się dziś w ścisłej czołówce polskich miast inwestujących w nowoczesny tabor. Każdy nowy tramwaj to realna poprawa jakości codziennych podróży dla tysięcy mieszkańców, a także sygnał, że komunikacja miejska ma być alternatywą pierwszego wyboru, a nie ostatecznością.
Chcesz zadbać o stan swojego uzębienia? Dzięki usługom dentysta Wrocław jest to możliwe! Sprawdź: implanty Wrocław
Skody 19T wracają w nowym wydaniu
Choć w 2025 roku do Wrocławia trafiły na razie tylko dwie zmodernizowane Skody 19T, ich znaczenie trudno przecenić. Te dwukierunkowe tramwaje przechodzą kapitalny remont, który przywraca im pełną sprawność techniczną i znacząco podnosi standard wnętrza.
Pierwsza odnowiona Skoda pojawiła się w zajezdni Borek na początku grudnia, druga dojechała w połowie miesiąca. Na razie nie wożą jeszcze pasażerów, ale są wyraźnym sygnałem tego, co czeka flotę w najbliższym czasie. Łącznie modernizację przejdzie 31 takich wagonów – wszystkie dwukierunkowe tramwaje, jakimi dysponuje MPK Wrocław.
To ważne zwłaszcza w kontekście planowanych zmian infrastrukturalnych i przyszłych tras, gdzie dwukierunkowość odgrywa kluczową rolę. Odnowione Skody mają stać się pomostem między starą a nową erą wrocławskich tramwajów.
Rok przejściowy, który zmienia wszystko
Choć liczby z 2025 roku nie robią jeszcze spektakularnego wrażenia, to był to czas strategiczny. Zamykanie jednej umowy, rozpoczynanie kolejnej, pierwsze efekty modernizacji i przygotowania do gigantycznego przetargu – wszystko to sprawia, że wrocławska komunikacja tramwajowa wchodzi w nowy etap.
Rok 2026 ma przynieść jeszcze więcej nowiutkich Pes 146N na torach i pierwsze regularne kursy zmodernizowanych Skód 19T. Dla pasażerów oznacza to mniej hałasu, więcej komfortu i poczucie, że miasto naprawdę inwestuje w codzienną jakość życia.
Tramwajowa rewolucja we Wrocławiu nie jest już zapowiedzią. Ona dzieje się tu i teraz, a 2025 rok był jednym z tych momentów, w których zmiana nabrała realnego kształtu.
