Niepozorny, okrągły pawilon przy placu Kościuszki od dekad wpisuje się w codzienny rytm centrum Wrocławia. Dla jednych to tylko kiosk mijany w drodze do pracy, dla innych symbol miasta, który widzieli jeszcze na starych pocztówkach. Przez niemal 90 lat zmieniali się najemcy, funkcje i szyldy, ale sam „okrąglak” trwał, obserwując jak wokół niego zmienia się miasto. Teraz rozpoczyna się kolejny rozdział jego historii – pachnący świeżym pieczywem.

Przeczytaj również: Torywolucja 2025 – podsumowanie MPK i zapowiedź kolejnych wielkich remontów

Przetarg, który wzbudził emocje

Zainteresowanie niewielkim lokalem okazało się zaskakująco duże. Cena wywoławcza czynszu wynosiła 3200 złotych miesięcznie, wyraźnie więcej niż dekadę temu. To jednak nie odstraszyło chętnych. Do przetargu zgłosiło się aż 15 podmiotów, z czego dwa zostały odrzucone na etapie formalnym. Rywalizacja była na tyle intensywna, że ostateczna stawka mogła sięgnąć nawet kilkukrotności kwoty wyjściowej.

Przetarg został rozstrzygnięty, a słynny kiosk, którego oficjalny adres znajduje się przy ulicy Świdnickiej, zyskał nowego operatora. Już wkrótce w jego wnętrzu pojawi się piekarniany zapach bułek, bagietek i croissantów. Choć nie ogłoszono tego jeszcze oficjalnie, wszystko wskazuje na to, że za ladą stanie wrocławska sieć piekarni Chleboteka.

Okrąglak z przedwojennym rodowodem

Historia tego miejsca sięga 1934 roku. Okrągły kiosk powstał według projektu wrocławskiego architekta Paula Heima i został otwarty na początku czerwca, jeszcze w czasach, gdy plac Kościuszki nosił nazwę Tauentzienplatz. Budynek szybko stał się charakterystycznym punktem miasta i trafił na liczne pocztówki oraz materiały promocyjne.

W latach 30. funkcjonował jako Verkehrspavillon, czyli punkt informacji turystycznej. Hasło „Tutaj dowiesz się wszystkiego” miało nie być pustym sloganem. W kiosku można było znaleźć publikacje o Śląsku, mapy i broszury wydawane przez Wrocławski Związek Ruchu Turystycznego. Był to symbol nowoczesnego miasta, które chciało przyciągać gości i opowiadać o sobie światu.

Przetrwał wojnę i zmieniał role

Choć II wojna światowa odcisnęła na Wrocławiu dramatyczne piętno, okrąglak wyszedł z niej niemal bez szwanku. Już w latach 50. XX wieku działała tu księgarnia, a później przez wiele lat kiosk sieci „Ruch”. To właśnie z tego okresu wielu wrocławian pamięta charakterystyczne okienko z gazetami i drobnymi towarami.

Z czasem budynek trafił w prywatne ręce. Jeszcze dwie dekady temu można było tu kupić tytoń, tabakę, fajki i akcesoria dla palaczy. Później „Ruch” powrócił na krótko, a pawilon zyskał zieloną elewację. Przez dziesięć lat działała tu także kawiarnia wrocławskiej sieci ETNO, która nadała miejscu zupełnie nowy, towarzyski charakter. To wtedy okrąglak stał się scenerią teledysku do utworu „Never Go Away” C-Bool’a.

Czy wiesz, że bardzo duża ilość osób w młodym wieku ma braki w uzębieniu? Co gorsza, rzadko zdają sobie sprawę z tego, że to poważny problem! Braki pozostające bez uzupełnienia prowadzą do zaniku kości i wtedy konieczna jest odbudowa kości. By do tego nie doprowadzić, zadbaj o uzupełnienie braków. Zachęcamy do skorzystania z uzupełnień w ramach usług Implanty Wrocław.

Nowy zapach, stary duch miejsca

Choć kawiarniany rozdział zakończył się w ubiegłym roku, jedno pozostało niezmienne: przeznaczenie obiektu pod małą gastronomię. Teraz do centrum Wrocławia wraca w tym miejscu coś niezwykle prostego i uniwersalnego – pieczywo. Codzienne, potrzebne, bliskie każdemu.

Okrąglak przy placu Kościuszki znów stanie się punktem, do którego się zagląda. Tym razem nie po mapę miasta czy gazetę, ale po bułkę na śniadanie lub croissanta w drodze do pracy. W tej zwyczajności kryje się siła tego miejsca. Mały, okrągły pawilon po raz kolejny udowadnia, że potrafi dostosować się do czasów, nie tracąc swojej tożsamości.