W poniedziałek 19 stycznia od wczesnych godzin porannych przed punktami wydawania czujników tlenku węgla ustawiały się kolejki. Wrocławianie przyszli po niewielkie urządzenia, które mogą zdecydować o życiu lub śmierci. W ramach programu Bezpieczny Wrocław miasto przygotowało 700 czujników wykrywających czad. Wszystkie rozeszły się jeszcze przed południem.

Zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów. To nie była zwykła akcja rozdawnicza, lecz wyraźny sygnał, że mieszkańcy coraz lepiej rozumieją skalę zagrożenia, jakie niesie ze sobą tlenek węgla – gaz bez zapachu, koloru i ostrzeżenia.

Przeczytaj również: „Nie spełniają żadnych norm”. Legnickie schrony tylko z nazwy

Kolejki po bezpieczeństwo, nie po gadżety

Czujniki wydawano w dwóch lokalizacjach: w Punkcie Obsługi Klienta Nasz Wrocław przy ulicy Kotlarskiej oraz we Wrocławskim Centrum Seniora przy placu Dominikańskim. Jednakże warunkiem ich odbioru było posiadanie statusu podatnika w aplikacji Nasz Wrocław lub Wrocławskiej Karty Seniora.

Już od rana przy okienkach pojawili się mieszkańcy, którzy przyszli nie tylko po czujki dla siebie. Katarzyna i Marzena odebrały urządzenia z myślą o innych. Jedna z nich przekazała czujnik swojej mamie mieszkającej w starej kamienicy z ogrzewaniem gazowym, druga zabrała je dla podopiecznych, którymi się opiekuje. W ich głosach nie było przypadku ani ciekawości – była odpowiedzialność.

Pani Krystyna zdecydowała się na kolejną czujkę do własnego mieszkania. Jedna już działała w łazience, druga trafi do kuchni. Jak sama przyznała, lepiej mieć dwa sygnały ostrzegawcze niż jeden moment zawahania.

Czad nie ostrzega. Ostrzega czujnik

Akcja rozdawania czujników była elementem miejskiego programu Bezpieczny Wrocław. Jego koordynatorka, Agata Dzikowska, podkreśla, że 700 urządzeń nie rozwiąże problemu w skali całego miasta. To jednak ważny impuls edukacyjny, przypomnienie, że czujnik tlenku węgla nie jest dodatkiem, lecz koniecznością, zwłaszcza w sezonie grzewczym.

Czad działa po cichu. Najczęściej atakuje nocą, kiedy domownicy śpią i nie są w stanie zauważyć pierwszych objawów zatrucia. Bóle głowy, zawroty, senność pojawiają się zbyt późno. W takich momentach to właśnie dźwięk czujnika daje kilka bezcennych minut na reakcję – przewietrzenie mieszkania, ewakuację i wezwanie pomocy.

Jak podkreśla młodszy brygadier Tomasz Szwajnos, zastępca komendanta miejskiego Straży Pożarnej we Wrocławiu, to właśnie te minuty bardzo często decydują o zdrowiu i życiu całych rodzin.

Obawiasz się, że prostowanie zębów jest długie i niekomfortowe? Nowoczesne technologie i dyskretny aparat ortodontyczny Wrocław zmieniają to podejście! Umów się na konsultację. Nasz ortodonta Wrocław chętnie przedstawi Ci opcje idealnie dopasowane do Twoich potrzeb.

Świadomość rośnie, ale czujność musi zostać

Ogromne zainteresowanie akcją pokazuje, że wrocławianie coraz częściej traktują bezpieczeństwo jako realną potrzebę, a nie abstrakcyjne hasło. Jednocześnie eksperci przypominają, że sama obecność czujnika to dopiero początek. Urządzenie musi być sprawne, regularnie testowane, z wymienianą baterią i utrzymywane w czystości.

700 czujników trafiło do mieszkań w kilka godzin. To liczba symboliczna, ale znacząca. Każdy z tych niewielkich alarmów może stać się barierą między codziennym spokojem a tragedią, która przychodzi bez ostrzeżenia.