Na Dolnym Śląsku wciąż trwa nerwowe oczekiwanie. Choć oficjalnie ogłoszono, że fabryka pocisków rakietowych ma powstać w Gorzowie Wielkopolskim, w Strzelinie nikt nie składa broni. Władze miasta podkreślają, że ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, a proces decyzyjny formalnie wciąż trwa.
Chodzi o zakład produkcji rakiet CGR-080, który planuje wybudować spółka Hanwha WB Advance System – wspólne przedsięwzięcie polskiej WB Group oraz koreańskiej Hanwha Group. Konsorcjum analizowało kilkanaście lokalizacji w całym kraju. Do finałowej rozgrywki weszły dwa miasta: Gorzów Wielkopolski i dolnośląski Strzelin.
Jak zaznacza Dorota Pawnuk, gmina została poproszona o cierpliwość do marca, ponieważ w umowie z Ministerstwem Obrony Narodowej nie wskazano jednoznacznie lokalizacji inwestycji. Oznacza to, że formalnie scenariusz ze Strzelinem nadal pozostaje możliwy.
Przeczytaj również: Fabryka wódek i likierów, która przetrwała wieki, nie trafi pod młotek
Strzelin jako lokalizacja rezerwowa
Przedstawiciele inwestora potwierdzają, że projekt budowlany dla Strzelina został ujęty w umowie z projektantem jako realna opcja. W przypadku problemów z uzyskaniem pozwolenia na budowę dla lokalizacji podstawowej, alternatywa dolnośląska może zostać uruchomiona.
Jak wyjaśnia Rafał Kreduszyński, Strzelin jest lokalizacją o kluczowym znaczeniu, a sam fakt znalezienia się w ścisłym finale był dużym osiągnięciem. Wiele innych gmin zabiegało o tę inwestycję, jednak to właśnie Strzelin i Gorzów spełniły rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa i infrastrukturalne.
Dla miasta tej wielkości oznaczałoby to przełom. Setki miejsc pracy, impuls dla lokalnych firm, napływ specjalistów i trwałą zmianę w strukturze gospodarczej regionu.
Teren gotowy na przemysł obronny
W grudniu 2025 roku w Strzelinie dokonano zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Był to krok niezbędny, aby teren dawnych sadów spełniał rygorystyczne normy bezpieczeństwa wymagane przy produkcji zbrojeniowej.
Zmodyfikowano przebieg planowanej obwodnicy i drogi gminnej, wyznaczono nowe strefy ochronne, przeniesiono planowane centrum sportowo-rekreacyjne oraz doprecyzowano przeznaczenie obszaru jako przemysłowe.
Jak podkreśla Dorota Pawnuk, to rozległy teren, od lat przeznaczony w dokumentach planistycznych pod przemysł. Jego atutem jest zwartość i fakt, że znajduje się w rękach jednego właściciela. Ustalono także ścieżkę działań dla samorządu i powiatu, aby odpowiednio przygotować i sparametryzować grunt pod inwestycje o najwyższych wymogach bezpieczeństwa.
Skuteczne leczenie ortodontyczne Wrocław wymaga precyzji i doświadczenia. Wybierając nasze usługi, stawiasz na indywidualny plan leczenia, który rozpoczyna się od dokładnej diagnostyki. Właściwy dobór aparatu ortodontycznego to pierwszy krok do szybkiego i satysfakcjonującego osiągnięcia celu, jakim są piękne i proste zęby.
Jeśli nie ta fabryka, to kolejna
Nawet jeśli główny projekt rakietowy ostatecznie trafi do Gorzowa, Strzelin może nie wyjść z tej gry z pustymi rękami. Jak ujawniają lokalne władze i przedstawiciele inwestorów, dostosowanie terenu pod przemysł obronny otworzyło nowe możliwości.
Filip Majchrowski, prezes FM Invest, mówi wprost o dwóch zaawansowanych rozmowach z innymi dużymi podmiotami z branży zbrojeniowej. Szczegóły nie są ujawniane, jednak podkreśla, że chodzi o bardzo duże firmy, które zainteresowały się Strzelinem właśnie dzięki przeprowadzonym przygotowaniom.
Rozmowy mają być kontynuowane za granicą – w Szwajcarii oraz w Azji. To pokazuje, że gra toczy się na poziomie międzynarodowym, a Strzelin znalazł się na radarze globalnych graczy sektora obronnego.
Gra o przyszłość regionu
Dla mieszkańców Dolnego Śląska to coś więcej niż pojedyncza inwestycja. To pytanie o kierunek rozwoju regionu w czasach rosnącego znaczenia przemysłu obronnego w Europie.
Produkcja nowoczesnych systemów rakietowych, takich jak CGR-080, oznaczałaby wejście w segment technologii o najwyższej wartości dodanej. To nie tylko hale produkcyjne, ale także centra badawczo-rozwojowe, wyspecjalizowana kadra i długoterminowe kontrakty.
Strzelin przygotował się na tę szansę z rozmachem. Zmienił plany zagospodarowania, dostosował infrastrukturę, rozpoczął międzynarodowe rozmowy. Nawet jeśli pierwsza fabryka nie powstanie właśnie tam, grunt został przygotowany pod kolejne.
Na Dolnym Śląsku trwa więc coś więcej niż lokalna rywalizacja o inwestora. To gra o strategiczne miejsce na mapie polskiego przemysłu zbrojeniowego. A jej finał wciąż pozostaje otwarty.
