Szkolna sala może wkrótce stać się miejscem, w którym uczniowie będą nie tylko ćwiczyć na lekcjach wychowania fizycznego czy brać udział w szkolnych uroczystościach. Na Dolnym Śląsku pojawił się pomysł, aby w istniejących pomieszczeniach szkół stworzyć miejsca do nauki strzelectwa – szkolne strzelnice.

Samorząd województwa przeznaczył na ten cel 2 mln zł. Program „Dolny Śląsk – strzelnica w każdej szkole” ma pozwolić uczniom poznawać podstawy strzelectwa bez konieczności budowania tradycyjnych strzelnic. Zamiast ostrej amunicji mają być wykorzystywane nowoczesne systemy laserowe i optyczne.

Pomysł już teraz budzi zainteresowanie, ale także pytania o to, jak powinna wyglądać edukacja dotycząca bezpieczeństwa młodych ludzi.

Przeczytaj również: Wiadomo, na co Wrocław przeznaczył pieniądze od UNICEF

Strzelnica bez budowania strzelnicy

Założenie programu jest stosunkowo proste. Samorząd chce wykorzystać istniejącą infrastrukturę szkół, zamiast wydawać ogromne pieniądze na budowę nowych, specjalistycznych obiektów.

Szkoły mają zostać wyposażone w sprzęt wykorzystujący systemy laserowe i optyczne. Dzięki temu zajęcia mogą odbywać się w odpowiednio przygotowanych pomieszczeniach placówki.

Nie chodzi więc o stworzenie w każdej szkole klasycznej strzelnicy, na której uczniowie korzystają z ostrej amunicji. Nowoczesne systemy mają pozwalać na ćwiczenie celności oraz poznawanie zasad bezpiecznego posługiwania się sprzętem bez używania ostrej amunicji czy śrutu.

To właśnie bezpieczeństwo ma być jednym z najważniejszych elementów całego programu.

Stoisz przed decyzją o budowie domu i potrzebujesz pomocy architekta? Sprawdź: architekt Wrocław

Na początek szkoły ponadpodstawowe

Pierwszy etap programu skierowano do szkół ponadpodstawowych. O dofinansowanie mogły ubiegać się samorządy powiatowe, a jedna szkoła mogła otrzymać maksymalnie 80 tys. zł na zakup odpowiedniego wyposażenia.

W założeniach programu znalazły się zestawy umożliwiające prowadzenie zajęć w większych grupach. Jeden zestaw ma obejmować sześć jednostek broni krótkiej i sześć jednostek broni długiej przeznaczonych do ćwiczeń z wykorzystaniem systemów laserowych.

Takie wyposażenie ma pozwolić na prowadzenie zajęć dla grupy liczącej około 25 uczniów.

Dla młodzieży ma to być przede wszystkim okazja do poznania zasad bezpieczeństwa, nauki koncentracji i odpowiedzialności oraz rozwijania umiejętności wymagających cierpliwości i samodyscypliny.

Profesjonalne leczenie kanałowe Wrocław pozwala przywrócić pełną funkcję oraz estetykę uśmiechu, zapewniając długotrwały efekt i bezpieczeństwo.

2 miliony złotych czekają na szkoły

Na realizację programu samorząd województwa dolnośląskiego przeznaczył 2 mln zł. Okazuje się jednak, że pierwsze zainteresowanie projektem było znacznie mniejsze, niż zakładano.

Złożone wnioski opiewają na nieco ponad 600 tys. zł.

Oznacza to, że zdecydowana większość przygotowanych pieniędzy nie została jeszcze rozdysponowana. Dla kolejnych szkół może to być więc szansa na zdobycie pieniędzy na wyposażenie potrzebne do prowadzenia takich zajęć.

Samorząd zapowiada kolejny nabór.

Jeżeli zainteresowanie programem wzrośnie, a pierwszy etap zostanie pozytywnie oceniony, projekt może zostać rozszerzony.

Marszałek: żyjemy w czasach podwyższonego ryzyka

Pomysł samorządu jest przedstawiany jako część szerszej polityki bezpieczeństwa.

Marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz zwraca uwagę, że współczesna sytuacja wymaga posiadania umiejętności, które – jak wszyscy mamy nadzieję – nigdy nie będą musiały zostać wykorzystane w rzeczywistym zagrożeniu.

W jego ocenie lepiej jednak posiadać podstawową wiedzę i umiejętności, niż zdobywać je dopiero w momencie kryzysu.

W tym kontekście strzelectwo ma być jednym z elementów szerszej edukacji dotyczącej bezpieczeństwa. Samorząd chce, aby młodzi ludzie potrafili zachować koncentrację, odpowiedzialność i dyscyplinę, a jednocześnie znali podstawowe zasady bezpiecznego obchodzenia się ze sprzętem.

Powrót do zajęć, które pamiętają starsze pokolenia?

Program nawiązuje także do edukacji, która przez lata była obecna w polskich szkołach.

Cezary Przybylski, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego, przypomina o dawnych zajęciach z przysposobienia obronnego. Uczniowie poznawali wówczas między innymi podstawy pierwszej pomocy, a częścią edukacji były również zajęcia na strzelnicach.

Dziś takich zajęć w szkołach nie ma w takim kształcie.

Zdaniem zwolenników programu powrót do części tej edukacji może być odpowiedzią na współczesne poczucie zagrożenia. Chodzi jednak nie tylko o samo strzelanie, ale szerzej o przygotowanie młodych ludzi do sytuacji kryzysowych.

Pomysł, by młodzież, a w przyszłości być może również młodsze dzieci, poznawała zasady związane ze strzelectwem, pokazuje zmianę sposobu myślenia o edukacji dla bezpieczeństwa.

Czy program obejmie także szkoły podstawowe?

Na razie program dotyczy szkół ponadpodstawowych. To może się jednak zmienić.

Marszałek województwa zapowiada, że jeżeli pilotaż spotka się z pozytywną oceną samorządowców i radnych Sejmiku, projekt może być kontynuowany i rozszerzany.

W planach jest między innymi objęcie programem szkół podstawowych.

To właśnie ten element może w przyszłości wywołać najwięcej dyskusji. O ile nauka bezpiecznego korzystania z laserowych systemów treningowych wśród starszej młodzieży jest stosunkowo łatwa do uzasadnienia jako element edukacji dla bezpieczeństwa, o tyle włączenie młodszych dzieci wymagałoby szczególnie starannego określenia zasad i programu zajęć.

Na razie jest to jednak perspektywa na przyszłość.

Strzelnica w każdej szkole? Samorząd ma większe ambicje

Nazwa programu nie pozostawia wątpliwości co do ambicji jego twórców.

Docelowo podobne miejsca miałyby funkcjonować na terenie całego województwa. Jednym z rozważanych rozwiązań jest stworzenie sieci obiektów, dzięki której dostęp do zajęć byłby możliwy w każdym powiecie.

W większych miastach takich miejsc mogłoby powstać więcej.

Nie oznacza to jednak, że w każdej szkole musiałaby znaleźć się klasyczna strzelnica. Wykorzystanie systemów laserowych pozwala na prowadzenie treningów w pomieszczeniach, które już znajdują się w szkołach i mogą zostać odpowiednio zaadaptowane.

Jeżeli projekt zostanie rozszerzony, może więc powstać rozbudowana sieć szkolnych miejsc do treningu strzeleckiego, działających bez konieczności budowania tradycyjnych obiektów.

Strzelectwo ma być tylko jednym elementem większego programu

Samorząd województwa podkreśla, że program nie jest oderwanym przedsięwzięciem, lecz częścią szerszych działań dotyczących bezpieczeństwa mieszkańców.

Obejmują one między innymi inicjatywy skierowane do strażaków ochotników, szkolenia z kwalifikowanej pierwszej pomocy czy kursy dotyczące obsługi statków powietrznych, zakończone certyfikatem Urzędu Lotnictwa Cywilnego.

Od ubiegłego roku organizowane są również zawody strzeleckie dla druhów Ochotniczych Straży Pożarnych.

W takim ujęciu szkolne zajęcia strzeleckie mają być jednym z elementów budowania szeroko rozumianych kompetencji związanych z bezpieczeństwem.

Na razie program dopiero się rozkręca

Choć na program przeznaczono 2 mln zł, pierwsza edycja pokazała, że droga do jego realizacji może być dłuższa, niż zakładano. Szkoły zgłosiły zapotrzebowanie na nieco ponad 600 tys. zł, więc większość pieniędzy nadal pozostaje do wykorzystania.

To właśnie dlatego planowany jest kolejny nabór.

Dalsze losy programu będą zależeć od zainteresowania szkół oraz oceny pilotażu. Jeżeli samorząd uzna, że projekt sprawdza się w praktyce, może zdecydować o jego rozszerzeniu na kolejne placówki i grupy wiekowe.

Na Dolnym Śląsku rozpoczęła się więc dyskusja o tym, jak powinna wyglądać współczesna edukacja dla bezpieczeństwa.

Czy szkolna strzelnica wyposażona w systemy laserowe stanie się kiedyś równie zwyczajnym elementem wyposażenia szkoły jak sala gimnastyczna czy pracownia komputerowa? Na razie trudno powiedzieć.

Jedno jest pewne: samorząd województwa chce, aby młodzi Dolnoślązacy nie tylko słyszeli o bezpieczeństwie, ale także zdobywali praktyczne umiejętności, które – miejmy nadzieję – nigdy nie będą musiały zostać wykorzystane w prawdziwym zagrożeniu.