Niedzielny wieczór we Wrocławiu zamienił się w dramatyczną akcję ratunkową. Przy Mostach Mieszczańskich, w rejonie ulicy Zyndrama z Maszkowic, tuż obok hotelu Campanile, samochód osobowy wpadł do Odry. Zdarzenie miało miejsce przed godziną 18:30 i natychmiast postawiło na nogi wszystkie służby ratunkowe. Przypadkowi świadkowie widzieli, jak auto znika w ciemnej tafli rzeki, a na miejsce w krótkim czasie dotarły wozy straży pożarnej, policja oraz pogotowie.
Przeczytaj również: Miejsce, w którym czas się zatrzymał. Zegarmistrz z wrocławskiego Rynku od 46 lat ratuje historię
Poślizg, utrata kontroli i upadek do wody
Według wstępnych ustaleń policji kierowca toyoty, która okazała się taksówką działającą w jednej z popularnych aplikacji mobilnych, stracił panowanie nad pojazdem wskutek poślizgu. W jednej chwili samochód zjechał z jezdni i wpadł prosto do Odry. Dla 28-letniego kierującego były to sekundy pełne strachu i walki o życie.
Mężczyźnie udało się samodzielnie wydostać z zalewanego pojazdu i dopłynąć do brzegu. Jak potwierdziły służby, był trzeźwy i – według jego relacji – jechał sam. Na miejscu został opatrzony przez zespół ratownictwa medycznego. Choć fizycznie nie odniósł poważnych obrażeń, sytuacja, w której się znalazł, na długo pozostanie w jego pamięci.
Nurkowie pod wodą. Sprawdzano, czy ktoś nie został w aucie
Mimo zapewnień kierowcy służby nie mogły poprzestać na jego słowach. Ryzyko, że w pojeździe mogły znajdować się inne osoby, wymagało natychmiastowego działania. Do akcji wkroczyli nurkowie, którzy zeszli pod wodę, by dokładnie sprawdzić wnętrze wraku spoczywającego na dnie rzeki.
Około godziny 21:30 Biuro Prasowe Urzędu Miasta Wrocławia poinformowało, że nurkowie nie znaleźli w pojeździe nikogo poza kierowcą. Ta informacja przyniosła ulgę zarówno służbom, jak i świadkom zdarzenia. Dopiero wtedy możliwe było przejście do kolejnego etapu akcji.
Obawiasz się, że prostowanie zębów jest długie i niekomfortowe? Nowoczesne technologie i dyskretny aparat ortodontyczny Wrocław zmieniają to podejście! Umów się na konsultację. Nasz ortodonta Wrocław chętnie przedstawi Ci opcje idealnie dopasowane do Twoich potrzeb.
Trudna operacja wyciągania wraku z Odry
Wyciągnięcie samochodu z rzeki okazało się logistycznym wyzwaniem. Na miejscu pojawił się dźwig straży pożarnej z grupy ratownictwa technicznego. Aby umożliwić bezpieczne manewrowanie ciężkim sprzętem, strażacy musieli przyciąć drzewa rosnące na nabrzeżu Odry. Dopiero po przygotowaniu terenu możliwe było podjęcie wraku.
Około godziny 22:00 straż pożarna poinformowała, że samochód został wydobyty z wody. Cała operacja przebiegała pod czujnym okiem policji, a okolica Mostów Mieszczańskich przez dłuższy czas była miejscem utrudnień w ruchu.
Wieczór, który mógł skończyć się tragedią
To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak nieprzewidywalne mogą być warunki na drodze i jak niewiele trzeba, by rutynowa podróż zamieniła się w dramat. Kilka sekund, poślizg, utrata kontroli – i samochód znalazł się w rzece. Tym razem zakończyło się bez ofiar, ale obraz auta wyciąganego z Odry na długo pozostanie symbolem tej niebezpiecznej sytuacji.
Służby apelują o ostrożność, szczególnie w rejonach nadrzecznych, gdzie błąd lub trudne warunki mogą mieć wyjątkowo poważne konsekwencje. W niedzielny wieczór we Wrocławiu los był łaskawy – i to jest najważniejsza informacja po tej pełnej napięcia akcji.
