Czy możliwe jest, aby jeden krem zapewniał ochronę przed słońcem przez dwa tygodnie? To pytanie jeszcze niedawno brzmiałoby jak marketingowa przesada. Dziś staje się przedmiotem poważnych inwestycji i badań naukowych. Polska spółka Melanos Care pozyskała 5,4 mln zł na rozwój technologii wytwarzania naturalnej, ludzkiej melaniny. W projekt zaangażował się wrocławski fundusz Hard2beat, który zainwestował 3 mln zł, a kolejne 2,4 mln zł dołożyła grupa dziesięciu aniołów biznesu.
To nie tylko finansowe wsparcie dla młodej firmy. To sygnał, że rynek beauty i medycyny anti-aging może stanąć u progu nowej kategorii produktów, opartych nie na syntetycznych filtrach, lecz na biologii człowieka.
Przeczytaj również: Park, który zmienia południe miasta. Park Przygody na Hubach coraz bliżej finału
14 dni ochrony po jednej aplikacji
Technologia opracowana przez Melanos Care pozwala pozyskiwać bioidentyczną, naturalną ludzką melaninę z komórek macierzystych iPSC. W przeciwieństwie do klasycznych filtrów przeciwsłonecznych, które tworzą warstwę ochronną na powierzchni skóry, biomelanina łączy się z nią w sposób zbliżony do naturalnego pigmentu.
Efekt jest fundamentalnie odmienny. Ochrona nie znika pod wpływem wody ani nie ściera się w ciągu kilku godzin. Pigment pozostaje w skórze przez cały cykl życia komórki, aż do jej naturalnego złuszczenia. Według założeń spółki oznacza to nawet 14 dni ochrony po jednorazowej aplikacji.
W praktyce mogłoby to oznaczać koniec uciążliwego nakładania kremu co dwie lub trzy godziny podczas ekspozycji na słońce. Zmiana dotyczyłaby nie tylko wygody, lecz także skuteczności profilaktyki.
Ochrona przed starzeniem, nie tylko przed oparzeniem
Tradycyjne filtry SPF koncentrują się głównie na ochronie przed promieniowaniem UVB, które odpowiada za oparzenia słoneczne. Tymczasem to promieniowanie UVA, przenikające głębiej w skórę, odpowiada za fotostarzenie, degradację kolagenu i powstawanie zmarszczek.
Biomelanina opracowana przez Melanos Care ma neutralizować zarówno UVB, jak i UVA. Działanie to wpisuje się w rosnący segment anti-aging, w którym kluczowe staje się nie maskowanie skutków starzenia, lecz zapobieganie im na poziomie komórkowym.
Co istotne, cały proces jest biodegradowalny i bezpieczny dla ekosystemów morskich. W czasach rosnącej krytyki syntetycznych filtrów chemicznych, które mogą szkodzić rafom koralowym, ten aspekt ma znaczenie nie tylko marketingowe, ale środowiskowe.
Naśladować naturę, nie ją zastępować
Twórcy technologii podkreślają, że punktem wyjścia była biologia człowieka. Melanina od tysięcy lat chroni skórę przed promieniowaniem UV. Celem było dostarczenie jej w formie bioidentycznej, bez inżynierii genetycznej i bez syntetycznych kompromisów.
Proces wytwarzania biomelaniny jest wynikiem wieloletnich badań nad komórkami iPSC. To przykład podejścia, w którym nauka laboratoryjna bezpośrednio przekłada się na produkt konsumencki. Zamiast tworzyć kolejną formułę kosmetyczną, firma próbuje odtworzyć naturalny mechanizm ochronny organizmu.
Szansa dla medycyny
Potencjał technologii wykracza poza rynek kosmetyczny. Biomelanina może znaleźć zastosowanie w profilaktyce nowotworów skóry, w tym czerniaka, a także w terapii schorzeń takich jak albinizm, bielactwo czy łuszczyca. Może wspierać osoby z wyjątkowo wrażliwą skórą lub zaburzeniami pigmentacyjnymi.
Dodatkowo wykazuje właściwości przeciwzapalne i antywolnorodnikowe, co otwiera drogę do tworzenia nowej klasy produktów medycyny anti-aging. W tym ujęciu nie chodzi wyłącznie o estetykę, lecz o realną ochronę zdrowia.
Nowa linia dermokosmetyków w 2026 roku
Spółka planuje wprowadzić pierwszą linię dermokosmetyków w 2026 roku. Produkty będą oparte również na pochodnej kwasu cynamonowego opracowanej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Badania wykazały, że substancja ta może redukować poziom melaniny w skórze o 44 procent, przewyższając skuteczność popularnego kwasu kojowego.
Oznacza to, że firma zamierza działać dwutorowo: z jednej strony wzmacniać naturalną ochronę skóry przed promieniowaniem, z drugiej oferować rozwiązania w walce z przebarwieniami i nierównym kolorytem.
Skuteczne leczenie ortodontyczne Wrocław wymaga precyzji i doświadczenia. Wybierając nasze usługi, stawiasz na indywidualny plan leczenia, który rozpoczyna się od dokładnej diagnostyki. Właściwy dobór aparatu ortodontycznego to pierwszy krok do szybkiego i satysfakcjonującego osiągnięcia celu, jakim są piękne i proste zęby.
Wrocławski kapitał w służbie nauki
Inwestorem wiodącym w projekcie jest fundusz Hard2beat z Wrocławia. Powstały w 2025 roku podmiot w ciągu roku zrealizował dziewięć inwestycji, koncentrując się na projektach deep tech – opartych na zaawansowanej nauce i technologii.
Fundusz wspiera polskich naukowców w komercjalizacji ich odkryć, pomagając przekształcać je w produkty zdolne konkurować na rynkach międzynarodowych. Inwestycja w Melanos Care wpisuje się w trend science-backed beauty, czyli kosmetyków o potwierdzonym naukowo działaniu.
W opinii inwestorów biomelanina ma potencjał, by stworzyć zupełnie nową kategorię na rynku ochrony skóry. Tak jak niegdyś toksyna botulinowa zmieniła oblicze medycyny estetycznej, tak bioidentyczna melanina może zdefiniować na nowo standardy fotoprotekcji.
Jeśli za deklaracjami pójdą wyniki badań klinicznych i skuteczna komercjalizacja, Wrocław może stać się jednym z punktów na mapie Europy, gdzie rodzi się przyszłość ochrony skóry. Nie jako kolejny trend, lecz jako technologiczna zmiana paradygmatu.
